Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Polska kontenerowym liderem

Polska kontenerowym liderem

Polska kontenerowym liderem

W 2015 r. średnie globalne tempo wzrostu gospodarczego (PKB) osiągnęło poziom +2,5% (liczone rok do roku). Wynik ten został jednak osiągnięty w rezultacie zróżnicowanych zmian w poszczególnych częściach światowej gospodarki.

Przyrost wartości PKB zaobserwowano w krajach OECD (+2%), w tym wśród państw unijnych (+1,9%), jak również w Indiach (+7,6%). Jednocześnie ograniczenie tempa wzrostu PKB odnotowano w Chinach (+6,9%), a Brazylia (-3,8%) i Rosja (-3,7%) były w recesji. Na tym tle sytuacja gospodarcza państw regionu Morza Bałtyckiego powinna być traktowana jako trudna. Średnie tempo wzrostu gospodarczego wyniosło jedynie +0,7%, co było głównie skutkiem recesji w Rosji. Wśród krajów Unii Europejskiej zlokalizowanych w regionie dynamika wzrostu była wyższa i wyniosła +2%. Rekordowe wyniki odnotowano w Szwecji (+4,1%) i w Polsce (+3,6%), ale największy wpływ na sytuację miały Niemcy, gdzie wzrost PKB przyspieszył i osiągnął roczny poziom +1,7%. Na pozytywną ocenę zasługuje również sytuacja w Finlandii i Danii. Znacznie niższe, ale nadal dodatnie, poziomy rozwoju gospodarczego odnotowano w krajach bałtyckich. Gospodarki Łotwy i Litwy zwolniły do, odpowiednio, +1,9% i +1,6% (rok do roku), podczas gdy w Estonii zanotowano zaledwie +1,1% wzrostu w 2015 r.

Mówiąc o wzroście gospodarczym odnieść się trzeba również do wymiany handlowej, stanowiącej podstawowe źródło popytu na usługi transportu morskiego. W 2015 r. 29,3% światowego PKB zostało wykreowane dzięki eksportowi towarów i usług. W UE poziom ten był jeszcze wyższy i wyniósł 42,9%. W porównaniu do 2014 r. wartość sprzedawanych towarów i usług w wymiarze globalnym wzrosła o +3,5% i przekroczyła 21,27 bln USD (w tym wymiana towarowa to 16,47 bln USD). Największymi światowymi eksporterami były zaś: Unia Europejska, Chiny oraz Stany Zjednoczone. Wśród krajów unijnych niewątpliwie kluczową rolę odegrały Niemcy (1,3 bln USD), Holandia (476 mld USD), Włochy (450 mld USD) oraz Wielka Brytania (436 mld USD). Niemcy były i są tym samym wiodącym eksporterem w skali regionu Morza Bałtyckiego, jednakże region ten to tylko 9% ich obrotów handlowych. Państwa unijne zlokalizowane nad Bałtykiem osiągnęły wysokie tempo rozwoju wymiany handlowej, co przełożyło się na wzrost o +5,5% (do 1,689 bln euro) w 2015 r. W tym samym okresie wielkość masy ładunkowej w handlu poprawiła się o +2,8%, do 732,6 mln t. Wyniki te są jednak w większości tworzone przez Niemcy, których wykluczenie powoduje spadek tempa wzrostu do poziomu +2,9% i +0,4% dla, odpowiednio, wartości i ilości eksportu. Podobną analizę odnieść można do relacji importowej, gdzie całkowita wartość importowanych w 2015 r. dóbr wyniosła 1,429 bln euro (+3,2%), a ich łączna masa osiągnęła 1,01 mld t (+2,3%). W tym zestawieniu wewnętrzna wymiana europejska stanowi ok. 60% wartości i 75% ilości przywożonych dóbr, a wymiana bałtycka to odpowiednio 16,4% i 25%.

Światowa, europejska, jak i regionalna sytuacja gospodarcza oraz aktywność handlowa posiadają bezpośrednie odbicie w obrotach przeładunkowych portów morskich. Analizując zmiany, które zachodziły w 2015 r., wskazać należy na wzrost wielkości masy ładunkowej obsłużonej przez porty w UE o 1,9% (3,128 mld t), co jest tożsame z unijnym tempem wzrostu PKB. Niestety tak bezpośrednia zależność nie sprawdziła się w odniesieniu do Bałtyku, bowiem przyrost PKB o +0,7% przełożył się tylko na +0,1% wzrostu przeładunków (do 799,5 mln t). Co ciekawe, pomimo recesji w Rosji tamtejszy rynek portowy zanotował pozytywną zmianę (+3,3%), podczas gdy rozwijające się kraje unijne straciły nieco ponad 1 procent obrotów (-1,1%). W rezultacie Rosja znów zwiększyła swoje udziały na Bałtyku (do 28,9%). Odnosząc się do pozostałych krajów regionu, podkreślić należy wysoki wzrost przeładunków w Danii (+10,8%) oraz na Litwie (+4,9%). Z drugiej strony wysokie straty zanotowały Estonia (-21,7%) i Łotwa (-5,4%).

Niestety wyniki z pierwszego półrocza 2016 r. wskazują na pogłębianie się stagnacji na rynku portowym. Przeładunki bowiem wzrosły jedynie o 0,01% w odniesieniu do roku poprzedniego, osiągając poziom 406,2 mln ton. Największy przyrost przeładunków nastąpił na Litwie, gdzie osiągnięto +10%. Dodatni wynik zanotowany był także w Finlandii (+6,7%), Polsce (+2,3%), Rosji (+2,0%) i Szwecji (+1%). Z drugiej strony duże ograniczenie przeładunków było udziałem Łotwy (-15,1%), a także Estonii (-6,5%), bałtyckich portów Niemiec (-4,2%) oraz Danii (-2,2%). Widoczna jest więc wysoka niestabilność obrotów przeładunkowych oraz wydłużający się okres spowolnienia.

Obserwując zmiany na poziomie poszczególnych portów Bałtyku wskazać należy, że wciąż niekwestionowanym liderem jest port Ust-Ługa, który w 2015 r. przeładował 87,9 mln ton, co oznaczało 16,1% wzrostu. Port ten również poprawił wynik w pierwszej połowie 2016 r., uzyskując przeładunki wynoszące 44,9 mln t (+4,9%). Na kolejnych pozycjach znalazły się również porty rosyjskie, Primorsk z wynikiem 32,5 mln t w I półroczu 2015 r. (+10,2%) oraz St. Petersburg z przeładunkami wynoszącymi 24,2 mln t (-7,3%). Na dalszych pozycjach znalazły się: Goeteborg (20,5 mln t; +12,1%), Kłajpeda (19,4 mln t; +2,9%), Ryga (18,3 mln t; -11,5%), Gdańsk (17,9 mln t; +4,3%), Rostok (14,9 mln t; +6,0%), Szczecin-Świnoujście (11,7 mln t; +2,1%) oraz Tallin (10,7 mln t; -11,5%).

Ważnym obszarem aktywności bałtyckich portów morskich jest także obsługa ładunków skonteneryzowanych. Po okresie wzrostów oraz stagnacji w 2014 r. rynek niestety przeszedł w stan recesji, co przełożyło się na -12,6% ograniczenia ruchu (8,51 mln TEU). Szczególnie silny spadek przeładunków odnotowano w portach rosyjskich (-29,3%), estońskich (-19,8%), litewskich (-13,0%), polskich (-12,9%) oraz niemieckich (-11,9%). Niewielkie pozytywne zmiany dotyczyły tylko Finlandii (+2,3%) i Danii (+1,1%). Nie ma wątpliwości, że główną przyczyną tak silnych spadków było napięcie pomiędzy Rosją a krajami Europy Zachodniej, które skutkowało embargiem na towary importowane do Rosji. W przypadku kontenerów widać jednak pozytywne zmiany w I półroczu 2016 r. Z jednej strony bowiem rynek rosyjski przestał radykalnie maleć, co potwierdza stagnacja przeładunków w porcie w St. Petersburgu (860 993 TEU) oraz Kaliningradzie (73 192 TEU), z drugiej – w większości krajów zanotowano wzrosty przeładunków. Najszybszy przyrost obrotów widoczny był w Polsce (+10,2%), Finlandii (+8,8%) oraz Szwecji (+5%). W rezultacie spadki przeładunków notowane w Estonii (-6,6%) czy Danii (-0,3%) nie wpłynęły na ogólny obraz rynku, który osiągnął obroty na poziomie 4,229 mln TEU w I półroczu 2016 r.

W podsumowaniu jeszcze raz wskazać trzeba na silny wpływ warunków makroekonomicznych na sytuację na portowym rynku Morza Bałtyckiego, co odnosi się zarówno do wymiaru krajowego, regionalnego, jak i światowego. Ograniczony przyrost PKB, a także niskie tempo rozwoju wymiany handlowej powodują bowiem ograniczone możliwości generowania obrotów przeładunkowych. Jednocześnie widoczne są oznaki ożywienia, co szczególnie odnosi się do rynku kontenerowego, który po dużym spadku w 2015 r. powoli odbudowuje swoje obroty. Jest to dla nas szczególnie ważne, bowiem wyniki I półrocza 2016 roku wskazują, że Polska z obrotami wynoszącymi 1 002 092 TEU i udziałem 22,3% stała się największym graczem na kontenerowym rynku Morza Bałtyckiego wyprzedzając Rosję (St. Petersburg, Ust-Ługa, Kaliningrad) z łącznymi przeładunkami na poziomie 980 667 TEU! Można więc powiedzieć, że – wydawałoby się nierealne – marzenie wielu osób zaangażowanych w budowę oraz funkcjonowanie sektora kontenerowego w Polsce spełniło się. Co więcej, kolejne ważne realizowane projekty powinny umacniać Polskę na tej pozycji.

dr hab. Maciej Matczak, prof. nadzw. AMG
Akademia Morska w Gdyni

Namiary Newsletter